Kaštieľ Spišský Hrhov
+
Medvedzie Vrch 668 m
12.04.2026r
Jest niedziela. Będzie obiadek u "mamusi". Ale, ale, może zdziałał by co przed obiadkiem?😏
Z pomocą przyszła ciekawa stronka, z wieżami widokowymi (chyba już tu kiedyś wrzucałem, ale warto przypomnieć).
Wieże widokowe
Oczywiście przestawiam na Słowację i... wyszukałem Medvedzie Vrch 668 m. Byłem w tych okolicach kilkukrotnie, ale o tej wieży, nie wiedziałem. Jedziemy!
Zajeżdżamy do mieścinki Spišský Hrhov. Tam też jest ciekawy "pałac".
Parkujemy w centrum i zaczynamy zwiedzanie.
Mapa okolicznych atrakcji.
Wystrój wielkanocny, jeszcze nie usunięty, więc sesja z moim króliczkiem 😆
Wieża kościoła.
Ale najpierw idziemy na
Kaštieľ - a raczej pałac?"Trochę" zaniedbany 😔
Od tej strony, ładnie się prezentuje . Z tego co wyczytaliśmy, to w okresie wakacyjnym, można zwiedzać wnętrze.
Za pałacem, jest spory park.
Polujący kitku.
Teraz pod stary kościół, bo aż z 14 wieku.
Szczególnie ciekawy szczyt wieży.
O wiosna idzie, bocki się... kochają.
To jeszcze centrum mieściny.
Biblioteczka 😁
Ok, koniec tego mieszczuchowania. Trzeba w końcu poobcować z jakąś górką i widoczkami.
Wiele chodzenia tam nie ma, ale zawsze coś:
Trasa mapy.com
Więc rachu ciachu i na szczycie.
Ekhmm. No niby widoczki z tej wieży, są ciekawe, ale... nie tego dnia. Strasznie słaba przejrzystość 😢
Coś tam próbowałem uchwycić.
Dobra, słabo jest, Tatr prawie nie widać. Schodzimy 😛
Powoli schodzimy to takie cuś.
Długo tu grzebałem. Bo widoczność była, jaka była. Ale dla mnie, ciekawe ujęcie, choć samo zdjęcie, takie se 😉 Jednak przesłanie kontrastu starego z nowym, jest. Sielanka, pola, chatki i jeb wiadukt autostrady i budynki przemysłowe. A w tle, na dobicie, Tatry.
Nieco poniżej, jest fajna huśtaweczka, a nawet dwie 😄
Chwila na sesję i małe husiu, husiu 😉 i idziemy dalej tą drogą...
Jeszcze ujęcie na Levoča.
Coś tam Tatry majaczą, a w dole, klimatyczne, stare budynki.
Ejj, czekaj na mnie.
Pa, pa, taterki, pa, pa "niedźwiedzi wierchu".
I ostatnie ujęcie.
A w dole, "ranczo z konikami" z widokiem na Kráľova hoľa.
Ciekawy był to, szybki, wypad. Może mogły by być lepsze warunki zdjęciowe, no ale cóż, trzeba umieć się cieszyć, z tego co jest 😊
Na obiadek, zdążyliśmy 😁
Kącik kulinarny
Natural mix z szynką szwarcwaldzką i roladą ustrzycką.
Składniki:
Bazą jest taki "Natural mix" - lubimy go, smaczny i szybko się gotuje.
- Rolada ustrzycka
- Szynka szwarclandzka
- Szczypior, czosnek
- Oliwa
Na patelni podsmażamy lekko szynkę. Dodajemy nieco oliwy. Następnie wrzucamy ugotowaną wcześniej kaszę z dodatkami. Na sam koniec, pokrojony w drobną kostkę ser i czekamy aż się nieco rozpuści.
Zarówno szynka jak i rolada, dają fajny, wędzony smak. Nie solimy, bo te dwa składanki są wystarczająco słone. Można dodać coś ostrego😈
I gotowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz