piątek, 15 maja 2026


Kaštieľ Spišský Hrhov

+

Medvedzie Vrch 668 m

12.04.2026r



Jest niedziela. Będzie obiadek u "mamusi". Ale, ale, może zdziałał by co przed obiadkiem?😏

Z pomocą przyszła ciekawa stronka, z wieżami widokowymi (chyba już tu kiedyś wrzucałem, ale warto przypomnieć).

Wieże widokowe

Oczywiście przestawiam na Słowację i... wyszukałem Medvedzie Vrch 668 m. Byłem w tych okolicach kilkukrotnie, ale o tej wieży, nie wiedziałem. Jedziemy!


Zajeżdżamy do mieścinki Spišský Hrhov. Tam też jest ciekawy "pałac".

Parkujemy w centrum i zaczynamy zwiedzanie.



Mapa okolicznych atrakcji.

Wystrój wielkanocny, jeszcze nie usunięty, więc sesja z moim króliczkiem 😆

Wieża kościoła.

Ale najpierw idziemy na Kaštieľ - a raczej pałac?
"Trochę" zaniedbany 😔




Od tej strony, ładnie się prezentuje . Z tego co wyczytaliśmy, to w okresie wakacyjnym, można zwiedzać wnętrze.

Za pałacem, jest spory park.
Polujący kitku.



Teraz pod stary kościół, bo aż z 14 wieku.
Szczególnie ciekawy szczyt wieży.



O wiosna idzie, bocki się... kochają.

To jeszcze centrum mieściny.


Biblioteczka 😁

Ok, koniec tego mieszczuchowania. Trzeba w końcu poobcować z jakąś górką i widoczkami.
Wiele chodzenia tam nie ma, ale zawsze coś:
Trasa mapy.com

Więc rachu ciachu i na szczycie.



Ekhmm. No niby widoczki z tej wieży, są ciekawe, ale... nie tego dnia. Strasznie słaba przejrzystość 😢
Coś tam próbowałem uchwycić.

Dobra, słabo jest, Tatr prawie nie widać. Schodzimy 😛

Powoli schodzimy to takie cuś.
Długo tu grzebałem. Bo widoczność była, jaka była. Ale dla mnie, ciekawe ujęcie, choć samo zdjęcie, takie se 😉 Jednak przesłanie kontrastu starego z nowym, jest. Sielanka, pola, chatki i jeb wiadukt autostrady i budynki przemysłowe. A w tle, na dobicie, Tatry.

Nieco poniżej, jest fajna huśtaweczka, a nawet dwie 😄 



Chwila na sesję i małe husiu, husiu 😉 i idziemy dalej tą drogą...

Jeszcze ujęcie na Levoča.

Coś tam Tatry majaczą, a w dole, klimatyczne, stare budynki.

Ejj, czekaj na mnie.

Pa, pa, taterki, pa, pa "niedźwiedzi wierchu".

I ostatnie ujęcie.
A w dole, "ranczo z konikami" z widokiem na Kráľova hoľa.

Ciekawy był to, szybki, wypad. Może mogły by być lepsze warunki zdjęciowe, no ale cóż, trzeba umieć się cieszyć, z tego co jest 😊

Na obiadek, zdążyliśmy 😁




Kącik kulinarny

Natural mix z szynką szwarcwaldzką i roladą ustrzycką.


Składniki:

Bazą jest taki "Natural mix" - lubimy go, smaczny i szybko się gotuje.


- Rolada ustrzycka
- Szynka szwarclandzka
- Szczypior, czosnek
- Oliwa

Na patelni podsmażamy lekko szynkę. Dodajemy nieco oliwy. Następnie wrzucamy ugotowaną wcześniej kaszę z dodatkami. Na sam koniec, pokrojony w drobną kostkę ser i czekamy aż się nieco rozpuści.
Zarówno szynka jak i rolada, dają fajny, wędzony smak. Nie solimy, bo te dwa składanki są wystarczająco słone. Można dodać coś ostrego😈

I gotowe.


Smacznego i pozdrawiam.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz