czwartek, 9 maja 2024

 


Słowackie skałki.

Zestawienie 04.2024r.


Pierwszą miejscówką, jaką od dawna miałem obadać, jest górka Okrúhly kopec 631m.

Stożkowate wzniesienie we wsi Šarišské Jastrabie. Jakoś nigdy tam po drodze nie było i przepruwało się w dalsze rejony, główną drogą. Choć, bardzo blisko, też się buszowało. A w okolicy pełno skałek.


Z tej perspektywy, wygląda niepozornie. Ale uwierzcie mi, podejście, mimo, że krótkie, potrafi zagotować 😉

Jest, wyczłapałem!

Na szczycie jest drewniany krzyż.

Ujęcie z góry na pobliskie pola.

Jest i "Spiaci mnich".

Jadę nieco dalej, w kierunku wsi Kyjov.

Fajowe ujęcie (tylko ostrość, gdzieś dziwnie siadła 😤), widać Trzy Korony, zamek w Stará Ľubovňa i Okrúhly kopec na którym byłem przed chwilą.

Okoliczna droga, takie pienińskie klimaty, wzbogacone "ciemnoskórą częścią Słowacji" 😝

Dojeżdzam do wsi Kyjov i parkuję koło kościoła. Zaczynam podejście na Lysá hora 821m.

Co ciekawe, na mapy.cz ten szczyt nie jest oznaczony. Ba, są tam dwa przekaźniki, których też nie ma na mapie. Na szczęście mam papierową mapę VKU tego obszaru. Stąd też znam dokładną wysokość.


Dziadzio wypasa kozy. Koło cmentarza, to ziemie dobrze nawożona 😜

Oczywiście zostałem obszczekany przez kundla, a kozy w formacji bojowej pilnują małych kózek 😃

Dalej, taki widoczek.

Oddalam się od stadka.

A ono, wesoło hasając po łączce, czeka na bidnego dziadka, który kuśtyka za nimi o kuli.

I siup do zagrody.

Kolejny pomnik przyrody.

Nie idę go dokładnie eksplorować, tylko od razu na szczyt!

Oprócz owych nadajników, to tak na szczycie (punktu wysokościowego/geodezyjnego nie znalazłem), słabe widoki. 

Schodząc nieco niżej na polankę, widzę jakiego farta mam. Bo zło z deszczem poszło w Levočské vrchy, uff.

I jeszcze takie ciekawe ujęcie z zejścia.

Bardzo klimatyczny zakątek. Można tam i dłużej połazić. A i blisko, żeby skoczyć na Minčol, najwyższy szczyt gór Čergov.


Drugie miejsce to Puknutá skala 744m. Znajdująca się zaraz poniżej sedlo Vabec. I mimo, iż byłem tam wielokrotnie rowerem, czy przejazdem rowerem, jakoś mnie minęła ta atrakcja. Na stronie kukaj.se 😆 wyczaiłem kamerkę, dość blisko umieszczoną owego miejsca, z widokiem na Tatry.

Kamerka

Podgląd z niej, dawał mi duże nadzieje, że będzie ładny zachód. Po jednym z nie udanych zachodów, uparłem się poprawić sesje, właśnie w tym miejscu

Zebrałem się więc, dosłownie w 5 minut i gnam wozidło, żeby się nie spóźnić.

Parkuję na przełęczy, przy niedokończonym, nowym budynku.


Jest i ona.



Jest i takie zaciszne, otoczone niemal dookoła skałkami, miejsce na ognicho.

Silne drzewko!

Na szczycie owej skałki, punkt asekuracyjny. Może jakieś wspindranko? 😉

I ujęcie, na piękne 😍 zachodzące słońce.

Szersze ujęcie...

I jeszcze jedno zbliżenie, na chowające się za linią lasu słonko.

I na koniec zoomik na Tatry.

W końcu zachód dopisał. Miejsce też ciekawe, wyjść na skałkę jest dość prosto, zejść też hehe. 


Trzeci miejscem ze skałkami, jak i jaskinią, jest krótki, okrężny szlak blisko Vyšné Ružbachy.

Trasa mapy.cz 

Mieliśmy i tam zawitać, podczas wizyty na Veterný Vrch, jednak przegonił nas deszcz.

Więc trzeba obadać cóż ten szlak skrywa.


Na początku taka fajna polanka z miejscem grillowym.


Człapu, człapu...

Jest tam vyhladka z ławeczkami.

Eee, taki jakiś widoczek...

Ale wystarczy wychylić się nieco za takowy "tron"...

aby naszym oczom, ukazał się taki widok 😁

Chwilę upajam się owym widokiem i pędzę dalej.
Dobre oznaczenia.

I jeszcze jedno miejsce, z genialnym widokiem.

Kolejną atrakcją jest Sovia skala.

Przy niej, minąłem się z samotnym turystą z Czech. Wysłali ich z huty/odlewni(?) na tygodniowy wypoczynek do Vyšné Ružbachy. Stwierdził, iż idzie pochodzić, bo ileż można pić 😆 

Wiosna to czy zima?

Sovia poľana z altanką, ale widoczków zero.

Dalej widoczek, na pięknie prezentującą się Kráľova hoľa.

Za to z polany Košiare, gdzie odbija żółty na Rużbachy, kapitalny widok na Tatry. Można coś przyzoomować 😁



I dalej, ścieżka wzdłuż skałek.

Łojj, żeby komuś na łeb nie zleciało 😱



Się trochę ukruszyło 😜

Jest i jaskinia.

Nie za wielka, nie za głęboka. Przed burzą by się schował w parę osób.

Jest i górski włóczykij.


Czas dalej...

Jakiś piec tu był? Czy tylko taka nazwa skałki, kiedyś podobnej do pieca? 😏

Szerszy widoczek z zejścia na Levočské vrchy.

Artystycznie 😋


Bardzo fajne kółeczko, z pięknymi widokami. Polecam.



Kącik kulinarny.


Szparagi zapiekane w boczku, z jajkiem sadzonym (opcja dla pasibrzuchów 😉).

Składniki:

- Szparagi

- Boczek wędzony, plastry!

- Opcjonalnie jajo i odrobinę szczypioru


Szparagi opłukać, odciąć łykowate końcówki. Młode szparagi nie trzeba gotować. Owijamy plastrami boczku, miziamy pędzelkiem z oliwą i układamy w blaszce/naczyniu żaroodpornym.

Na 20min w 180C do piekarnika.


I gotowe!

Całkiem niezłe, szybkie danie.
Smacznego i pozdrawiam.


wtorek, 7 maja 2024

 


Okoliczne góry i lasy.

Lotnisko Nowy Targ i pierwszy grill.

Zestawienie 04/05.2024.


Uzbierało się pomniejszych "spacerków". A, że nowy aparat dobrze testować, a jak, w terenie, to wrzucam różności :)


Wcale nie trzeba iść gdzieś daleko. Jechać na Słowację... do Rumini, Albanii, w Alpy czy Dolomity.

Czasem wystarczy górka naprzeciw bloku!

I owe piękne drzewo, rosnące za Delikatesami Centrum. Ci z "Czarnego", od razu kojarzą😁

A wiosna w pełni.

Nieco dalej, bliżej lasu.

Dalej w las...


Tak sobie idę i idę i... Punkt Pomiarowy osnowy geodezyjnej.
Aha! Tu jest właściwy szczyt Holicy 687m.

Schodzę niżej, dać odpocząć nóżce. Zasiadam, a czekając na zachód słońca, pyk, Miłosławek 😁

Jest i zachód.

A poniżej, przy zejściu, jeszcze takie ujęcie.

Fajnie tak poszwendać się po lesie.
To jeszcze parę z najbliższego lasu...





Jak już tak zbiorczo, to jeszcze wrzucę fotki z podejścia na górkę nad Čirč_em.
Ostrá hôrka 663 m.

Parkuję buraczkowóz pod urzędem i w górę, polną drogą zaczynającą się nieopodal i zaczynam podejście.

Straszno 😉

"Nigdy się nie poddawaj".

Docieram na szczyt (na którym jest przekaźnik) i... liczyłem na piękny zachód z kolorkami, a tu przyszły chmury i nastała ciemność 😔

Trzy wieże - na Jaworzynie, Malniku i Słotwiny Arena.

Złowrogie chmury 😈

A przy urzędzie, wieczorkiem, takie ciekawostki.

Fajna góreczka, bo stosunkowo blisko, a zapewnia naprawdę fajny widok na Taterki. Trzeba kiedyś tam wrócić, przy lepszym zachodzie.

A kolorki to ustrzeliłem innego dnia, z balkonu 😆

Miały być też pokazy balonowe, ale odwołali ze zwzględu na silny wiatr i zbliżający się front ze złą pogodą 😢
No cóż, to parę latadeł które wystartowały zamiast balonów.



Ooo, nie wiedziałem, że szybowiec można wyposażyć w mały silniczek 😃


Rośnie młody pilot?
I "futerały" na szybowce.

Jeszcze jeden nawrót nad Tatrami 😍

Pokaz mocy "palnika" od balonu.

Opuszczam lotnisko, fotografując jeszcze takie promienie.

Wyjeżdżając z Nowego Targu, już zaczyna padać i przyszło zło!

Niesmak pozostał... co zrobić, trzeba czekać do następnego roku.


Hmm, ale jakiegoś grillka pasowało by zrobić!
Będzie ciemno. Zabieram ofiarowanego Panasonic_ka 20mm ze światłem 1,7. Dzięki 4mat 😘 

Po drodze sarenka. Coraz mnie się boja.


Kącik kulinarny


Skrzydełka z grilla w sosie miodowo-paprykowym.

Składniki:
- Skrzydełka
- Papryka ostra i słodka
- Miód
- Czosnek, chili i sos sojowy
- A i troszkę oleju/oliwy

Nie będę podawał jakiś konkretnych proporcji, bo każdy lubi inaczej. Ja mogłem dać więcej chili, czosnku i bardziej posoli.


Ową miksturą, po dokładnym rozmieszaniu, nacieramy skrzydełka. Ważne, aby to zrobić dużo wcześniej. Najlepiej dzień wcześniej!
To był spontan grill i zamarynowałem je na 2-3h przed i to było za krótko!

Piecze się...

Tu uwaga. Ma to się przypiekać powoli, nie w ogniu. Nam już w brzuszkach burczało i poszły na większy ogień i... wyszły dość "gorzkie". Miód się przypalił?😏

I jeszcze dodatek od Tysi, papryczki. Posypane grubą solą, były fajowe 😊

Smacznego i pozdrawiam.