niedziela, 1 lutego 2026

 


Cmentarz wojenny nr 123 – Łużna 

Obserwatorium Astronomiczne Królowej Jadwigi. 

Wieża widokowa Wiatrówki - 431m.

12.12.2025r.



Tym razem, naszło mnie jednak, na nasze, polskie podwórko. 

Zainteresował mnie największy z cmentarzy z IWŚ -  gdzie spoczywa niemal 900 żołnierzy! Projektu słynnego Duŝana Jurkoviča.
Prześledziłem mapy.cz/google, co jeszcze w okolicy by mnie interesowało i jadę!


Docieram na miejsce, wyciągam aparat i... no ja pie#&%!

Karty pamięci nie zabrałem.

Na szybko, sprawdziłem w internetach i do jakiegoś większego sklepu (marketu), Media Markt czy innego, mam 35km. Fak!😤


No nic, pozostaje mi focić komórką 😛




Olbrzymi ten cmentarz, robi wrażenie. Bardzo ciekawie położony, na górce.


Odbudowana kaplica.


Nawet nie najgorzej wyszły te fotki z telefonu, no ale...
Zapytałem AI o serwis/sklep komputerowy. Wszak, dość często na wioskach, takowe jeszcze instnieją.
Bingo!
Jest, tu na miejscu😲
Trochę zajęło mi, znalezienie go. Schowany na pięterku nad spożywczym. Ot parę myszek, klawiatur, tuszy do drukarek. Ale mam kartę, najtańsze SD jakie mieli 😆

No to cyk do aparatu i jadę na obserwatorium astronomiczne.

Astrokot 😀


Świetna jest ta grafika na obserwatorium.


Ponoć, da się to zwiedzić (przynajmniej kiedyś tak było) z jakimś oprowadzaniem/wykładem.
Ja tam żywej duszy (oprócz kociej 😉), nie spotkałem.

To teraz na wieżę.
Idealnie w ostatnich promieniach zachodzącego słońca.

Na ostatnią chwilę!
Perfekcyjnie 😁




Samoloty, niczym komety.

Jeszcze coś z większym zoomem.


I "artystycznie" 😉

Trzeba coś zjeść.
Przyszykowałem sobie pierś z kurczaka w ziołach z czosnkiem w oliwie z oliwy.
Wystrugałem kijasa a'la "kurza łapka" i piekę cycoka na ognisku. W tle Tatry, podświetlone późnymi kolorkami zachodzącego słońca. Ahh😍

A jeszcze na samczek rolady ustrzyckiej na górę😊

Ciekawy był to wyjazd. Urozmaicony i nie bez przygód.



Kącik kulinarny


Tortelini w sosie serowo-czosnkowym z pomidorkami.


Składniki

- Tortelini

- Ser dojrzewający

- Małe pomidorki - koktajlowe (tu jakiś wynalazek "truskawkowe"🙆)

- Szynka dojrzewająca

- Śmietana 30% i przecier pomidorowy

- Czosnek i cebula szalotka


Szarpiemy 😉 szynkę i mocno podsmażamy na patelni. Robomy takie a'la chipsy szynkowe :D Wyciagamy. Ciachamy cebulkę i dorzucamy do tłuszczu z szynki, podsmażamy na złotawy kolor, wrzucamy drobno posiekany czosnek i świeżej pociętej bazylii. Jak się trochę podsmaży wszystko, zalewamy śmietaną, dodajemy odrobinę przecieru pomidorowego.

Tortelini gotujemy, odławiamy i na patelnię do sosu. Dodajemy starty ser. Na sam koniec, pocięte pomidorki, mieszając wszystko, delikatnie, żeby pomidorki się nie rozciapały😛

Całość na talerz, posypujemy chipsami z szynki i jeszcze trochę serka na wierzch i parę listków bazylii.



Smacznego i pozdrawiam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz